HofmannAcid napisał(a):
Przyjrzyj się temu nagraniu, a później sam siebie szczerze zapytaj, czy to byli walczący rebelianci czy grupka cywili nie kryjąca się na otwartej przestrzeni? Nie strzelali do nikogo i nie widać na tych zdjęciach żadnej broni, ale może ty ją tam widzisz.
Powiedzmy siedzisz przed tym monitorem i widzisz grupkę ludzi, niektórzy coś mają na ramieniu, teleobiektyw? torba z dokumentami? laptop? broń? (...)
Ja patrzę na ten film, i pojęcia nie mam, co ten człowiek ma na ramieniu. Nie widzę, że jest to kamera, wiem to z opisu sytuacji.
Nie usprawiedliwiam tych pilotów, zrobili co chcieli, ich sumienie ich sprawa. Mogliby tłumaczyć po samym zdarzeniu, że sądzili, że to rebelianci, ale gdy wiadomo, że zabili cywili - ja bym takiej świadomości nie zniósł.
Ale potępianie w czambuł z pozycji siedzącego w fotelu przed kompem człowieka mającego całą sytuację wyłożoną od a do z - też mnie to nie bawi.
HofmannAcid napisał(a):
...Tak czy inaczej, nie rozumiem twojej empatii wobec załogi helikoptera i braku tejże wobec ofiar (dzieci, ludzie zabierający rannych).
Nie nie nie, to, że nie rozdzieram szat nad zabitymi nie oznacza, że śmierć tych osób mnie nie rusza, a to, że nie kamienuję razem z tłumem załogi śmigłowca wcale nie oznacza, że jestem w ich fanklubie.
Jeśli kolesie mieli ochotę kogoś zabić, to po prostu są psychopatami, koniec oceny, ale jeśli wierzyli w to, że strzelają do wroga (osoba uzbrojona, nawet cywil, w świetle konwencji genewskiej jest uznana za żołnierza) a po wszystkim dowiedzieli się o pomyłce, to ja im nie zazdroszczę, bo to się musi skończyć w psychiatryku. Kwestia tego, jakim językiem się posługiwali moim zdaniem jest nieistotna.
ps.
co do interpretacji nagrań - jak mi to rozkminisz, kto jest zły, kto nie, to będziesz moim guru.
http://www.youtube.com/watch?v=dS3AX_K166g